<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Tradycyjna Medycyna Chińska | blog</title>
<link>https://blog.tmch.pl/</link>
<description>Najnowsze wpisy na blogu</description>
<language>pl</language>
<image>
<title>Tradycyjna Medycyna Chińska | blog</title>
<url>https://blog.tmch.pl/img/logo.png</url>
<link>https://blog.tmch.pl/</link>
<height>400</height>
<description>Blog na temat Tradycyjnej Medycyny Chińskiej</description>
</image>
<item>
<title>Jajka</title>
<link>https://blog.tmch.pl/jajka,22?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/22?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<div class="box box6">
Za chwilę Wiekanoc. Życzę Wam pogodnych Świąt Wielkanocnych, radości z odrodzenia i świadomości nieśmiertelnej Duszy. Alleluja!</div>
<p>
Nie każdy z czytających jest katolikiem i przypuszczalnie nie wszyscy wierzycie w duchową nieśmiertelność. Jednak każdy może usiąść spokojnie, wycofać zmysły do wnętrza i spytać<span class="color6"> &#39;kim jestem, czym jest we mnie TO, co jest zawsze obecne&#39;?</span></p>
<p>
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/jajka/jajka_.jpg"><img alt="" src="/thumbs/j/jajka__jpg_cb35e29208318cacc9131c3aeba8bf62.jpg" style="width: 615px; height: 461px;" /></a><br />
<br />
A przy okazji śpieszę z kilkoma praktycznymi informacjami na temat jajek - symbolu Wielkanocy i odrodzenia.<br />
<br />
W latach siemdziesiątych, kiedy byłam dzieckiem, jajka nie cieszyły się dobrą sławą. Przestrzegano przed ich nadmiernym spożyciem - wiadomo, niesławny cholesterol i miażdżyca. Podobnie sprawa miała się z masłem. Pamiętam jak moja chora babcia odmawiała sobie jajek i z poświęceniem używała margaryny zamiast pachnącego masła. A wszystko w myśl zdrowia, które niestety nie zyskało na tym ograniczeniu. Dzisiaj takie przekonania zostały przesunięte do strefy mitów. Wiemy, że żółtka zawierają cholesterol, jednak nie oznacza to, że po zjedzeniu jajek wchłaniamy go w całości. Zawierają też cenne kwasy omega3 i cholinę, które uczestniczą w przemianach tłuszczów i białek zapobiegając osadzaniu się cholesterolu na ścianach tętnic.<br />
<br />
Jajka są źródłem łatwo przyswajalnego, pełnowartościowego białka. Znajdziemy w nich bogactwo witamin: A, E, D, oraz witaminy z grupy B, w tym cenną B12, a także karotenoidy (barwniki żółtka) - luteinę i zeaksantynę, a także minerały - fosfor, potas, wapń, żelazo i magnez.</p>
<div class="box box1">
A jak jajka postrzega Tradycyjna Medycyna Chińska?</div>
<p>
<span class="color3"><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/jajka/jajka.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/j/jajka_jpg_b6ba6b796a0ebdab0b1192380fb6cafd.jpg" style="width: 615px; height: 769px; float: left;" /></a></span>Jaja odżywiają substancję i krew (jing, yin i xue), nawilżają suchość, uspokajają umysł (Shen).<br />
Te informacje są jasne dla terapeuty TMCh, jednak jakie mają znaczenie dla &#39;zwykłych zjadaczy jajek&#39;?</p>
<p>
Jaja mają neutralną termikę, a to znaczy, że ani nas nie ochłodzą, ani nie ogrzeją, jednak w połączeniu z innymi substancjami możemy użyskać inny efekt termiczny.<br />
Chcąc zaakcentować jeszcze silniejsze odżwywienie yin wraz z działaniem ochładzającym na organizm, możemy połączyć jajka z nawilżającymi warzywami i koniecznie z odrobiną pomidora, którego kwaśny smak wesprze odbudowę płynów ustrojowych (Jin Ye).<br />
Ze szczypiorkiem, duszoną cebulką staną się cieplejsze, a jeśli dodamy do nich&nbsp; trochę wędzonego kardamonu i pieprzu, to przeciwdziałamy stagnacji i akumulacji wilgoci.&nbsp;<br />
Po zjedzeniu odżywczych pokarmów może się pojawić zastój pokarmowy. Aromatyczne zioła i przyprawy dodadzą mobilności pokarmowi - polepszają przyswajalność. Zatem jeśli jajka, to koniecznie w dobrym towarzystwie.<br />
<br />
<span style="font-size:22px;"><span class="color6">Jajka odżywiają yin i xue (Krew), usuwają suchość.</span></span><br />
Są korzystne dla kobiet w ciąży - mają uspokajające, stabilizujące działanie na płód. A także po porodzie - duży wysiek, utrata krwi, a następnie dalszy wydatek energetyczny w postaci jakże ważnego karmienia piersią. Przeciwdziałają zaparciom z powodu niedoborów yin (np. u osób starszych). Wzmacniając jakość krwi leczą suchość skóry, wypadanie włosów i zawroty głowy pojawiające się w wyniku niedoborów.</p>
<p>
W Chinach przygotowuje się przed porodem jaja imbirowe, które młoda mama spożywa co dzień przez okres połogu. Jaja działają odżywczo, pomagają odzyskać witalność, zaś imbir i ocet poprawiają krążenie krwi w miednicy.</p>
<p>
Białka jaj mają nieco chłodzący charakter, w połączeniu z mlekiem są lekarstwem na niespokojny &#39;gorący&#39; umysł, brak harmonii między Sercem a Nerkami. Oczywiście to lekarstwo tylko dla osób, które dobrze tolerują mleko.<br />
<br />
<span class="color6"><span style="font-size:22px;">Jajka są lekarstwem dla Jing, (Esencji).</span></span><br />
Korzystne dla dzieci - są w fazie intensywnego rozwoju, dla osób wyczerpanych i starszych. Należy pamiętać, że dobra jakość żółci powstaje właśnie dzięki silnemu Jing!<br />
Innym aspektem związanym z Jing jest produkcja hormonów. To odzwierciedla też medycyna zachodnia, ponieważ postrzega cholesterol za prekursora hormonów steroidowych.<br />
<br />
A kto i kiedy powinien unikać jedzenia jajek?<br />
Na pewno osoby zastojem qi (w ogóle kto to widział, by siadać do posiłku w stanie poważnego napięcia!), z gorącą wilgocią, osoby które mają akumulację wilgoći i śluzu, czyli np. kamienie pęcherzykowe, cuchnące gazy, rozwolnienia, wszelkiego rodzaju choroby bakteryjne, no i oczywiście alergicy. Nie są to jednak stany permanentne. Po leczeniu, które przywróci równowagę można jeść jajka w rozsądnych ilościach dopasowanych do typu konstytucji i aktualnego stanu zdrowia.</p>
<p>
Jeśli jajka mają byc spożywane &#39;na zdrowie&#39;, koniecznie muszą pochodzić z chowu wolnobiegowego. Karmienie kur paszą z pszenicy, kukurydzy i soji nie jest dla nich korzystne, do pełnego zdrowia oprócz sońca i wolności potrzebują pokarmu w postaci traw, nasion i owadów, czyli wszystkiego co mogą spotkać w naturalnych warunkach.</p>
<p>
W tradycjach duchowych wschodu unika się nie tylko mięsa, ale także jajek. Oprócz oczywistego aspektu etycznego, mówi się o ciężkiej naturze energetycznej mięsa i jajek. Spożywając je - szczególnie w dużych ilościach, blokujemy subtelne kanały energetyczne, których rozwój i czystość wspiera rozwój duchowy. Szczególnie chodzi o aspekt nieprzywiązania do szeroko rozumianej sfery materialnej. Zatem jeśli planujesz odosobnienie medytacjne, warto zadbać o pewien poziom wstrzemięźliwości przed nim i w trakcie.</p>
]]></description>
<pubDate>Fri, 19 Apr 2019 13:17:59 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Na śniadanie - orkiszowa manna</title>
<link>https://blog.tmch.pl/na-sniadanie-orkiszowa-manna,20?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/20?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
Niektórzy źle znoszą zwykłą pszenicę, ale orkisz dobrze im służy. Jego jedyną wadą jest wysoka cena.<br />
<br />
W dzieciństwie często karmiono mnie słodkimi zupami zbożowymi na mleku. Po takim daniu mogłam z powrotem wrócić do łóżka, zamiast ze świeżym umysłem przyswajać wiedzę w szkole. Teraz modyfikuję śniadania z przeszłości, unikam mleka odzwierzęcego i wzbogacam przyprawami. Takim daniem jest manna na mleku roślinnym z jabłkami i orzechami włoskimi.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 18px;">Orkiszowa manna z jabłkami, orzechami i cynamonem</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
Dokładne proporcje trzeba samemu wypraktykować. Mnie wychodzą trzy duże porcje z pół szklanki manny. Płynu daję 4-6 razy tyle co kaszki. Zużywam pół dużego jabłka na osobę i 2-3 orzechy dla każdego. Imbir - ok. pół łyżeczki na osobę.</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/manna0.jpg"><img alt="" src="/thumbs/m/manna0_jpg_91464befc281a47ea6b10d6a3eca3e39.jpg" style="width: 615px;" /></a><br />
<br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color5">Składniki:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
orkiszowa manna<br />
mleko migdałowe (przy dobrej tolerancji można użyć odzwierzęce, najlepiej kozie) - pół na pół z wodą<br />
orzechy włoskie (najlepsze są świeżo wyłuskane)<br />
rodzynki<br />
słodkie jabłka<br />
kiełki lnu<br />
otarta skórka z pomarańczy (eko)<br />
cynamon, imbir<br />
masło<br />
sól</p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color5">Przygotowanie:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> Do zimnej wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> wsypuję mannę, mieszając czekam aż się zagotuje<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> gdy całość wrzy<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> dokładam rodzynki, starte orzechy, jabłko, mleko, masło,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> dodaję świeży imbir,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> 2 szczypty soli<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> wspuję kiełki lnu (lub inne)<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> wsypuję otartą skórkę, mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> doprawiam słodem i cynamonem.<br />
<br />
Jeśli macie więcej czasu możecie podać kaszkę z przysmażonymi na maśle/ghee plasterkami jabłek.<br />
<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Rozpuszczam masło, lekko oprószam cynamonem, układam plasterki jabłek i chwilę podsmażam aż staną miękkie i lekko rumiane. Układam je na wierzchu kaszki, całość polewam płynem pozostałym ze smażenia jabłek.</p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/manna1.jpg"><img alt="" src="/thumbs/m/manna1_jpg_db7eaa331fe32d77d11584ab2425a3a9.jpg" style="width: 615px;" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
Tego typu śniadania przygotowuje się błyskakwicznie o ile oczywiście nabierzemy pewnej wprawy i mamy już odpowiednie wyczucie zadowalających nas proporcji.<br />
Można zrobic niezliczona ilość kombinacji z różnymi owocami, orzechami i rodzajami zbóż. Sukcesywnie będę zamieszczała moje propozycje.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Orkisz jest cieplejszy od zwykłej pszenicy</strong>, bywa tolerowany przez osoby źle trawiace pszenicę</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Odświeża krew, relaksuje wątrobę i układ nerwowy</strong></li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Nadmiar szczególnie oczyszczonych zbóż powoduje ociężałość</strong> i stagnację trawienną, lekkie prażenie i dodatek aromatycznych przypraw przeciwdziała temu.</li>
<li style="text-align: justify;">
Idealne śniadanie dla napiętych, skorych do wpadanie w gniew osób</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Jeśli widzisz u siebie objawy gorąca, użyj tylko niewielkie ilości ciepłych przypraw</strong>, ale nie pomijaj skórki z pomarańczy. Jest gorzka i przeciwdziała zastojowi, aktywizuje ruch energii w dół.</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Tue, 19 Mar 2013 11:57:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Na śniadanie - kasza jaglana z musem</title>
<link>https://blog.tmch.pl/na-sniadanie-kasza-jaglana-z-musem,19?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/19?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
Co jecie na śniadanie? A może w ogóle pomijacie ten posiłek?<br />
<br />
Nie tylko w dietetyce Tradycyjnej Medycyny Chińskiej uważa się, że śniadanie, to najważniejszy posiłek dnia. Dlaczego tak jest i jakie są konsekwencje ignorowania tej prawdy?<br />
<br />
W teorii obiegu energii w ciele wg <em>zegara narządów</em> poranek aż do południa, to okres maksymalnej aktywności układu trawiennego. W tym czasie najłatwiej i najszybciej przyswoimy składniki odżywcze z pożywienia, dlatego budując swój jadłospis umieśćmy w tych porach środek ciężkości naszych posiłków.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: justify;">
Osoby, które mają skłonność do napięć raczej będą gustowały w słodkawych śniadaniach, ten smak da odprężenie żołądkowi, ściśniętemu przez stres.<br />
<br />
Chociaż sama nie jadam prawie nigdy słodkich posiłków, to moi domownicy chętnie.</p>
<p style="text-align: center;">
<br />
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 18px;">Kasza jaglana z sosem owocowym</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color5">składniki:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
kasza jaglana<br />
mleko migdałowe lub kozie/krowie zmieszane pół na pół z wodą<br />
rodzynki lub inne suszone owoce<br />
mus owocowy, w moim przypadku malinowy z letnich zapasów<br />
kardamon<br />
kwiat lub gałka muszkatałowa<br />
imbir<br />
masło<br />
sól<br />
jądra nasiona moreli (xing ren), po 1 szt. na osobę</p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Na wrzącą wodę wrzucam starte na tarce <em>xing ren</em> (gorzkie nasiona moreli)<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> wrzucam kaszę jaglaną, suszone owoce, mleko, masło<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> dodaję przyprawy,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> 2 szczypty soli i gotuję na małym ogniu pod przykryciem do miękkości ok 20 minut.</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/kasza_jagl.jpg"><img alt="" src="/thumbs/k/kasza_jagl_jpg_e76ec1f38409c5d7590fbd3eee463e3f.jpg" style="width: 615px; height: 461px;" /></a><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
Mus owocowy dowolnego rodzau przygotowuję dusząc owoce z małym dodatkiem słodu. Moje maliny były mrożone w domowym zamrażalniku, więc gotowałam je, a po częściowym ostygnięciu doprawiłam miodem. Jak większość owoców miały smak kwaśno-słodki.<br />
<br />
Kaszka dobrze smakuje jeśli oprócz musu owocowego dodatkowo polejemy ją mleczkiem :)</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Chociaż TMCh odradza produkty mrożone, to wyjątkiem jest mrożenie domowym sposobem do niewysokich temperatur ujemnych</strong>. Oczywiście takie produkty będą w pewnej mierze pozbawione Qi, dlatego stosujmy je w naszej diecie umiarkowanie.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Pamiętajmy, że mleko odzwierzęce silnie spowalnia metabolizm</strong>, dlatego osoby, które mają skłonność do zatrzymywania się wody w organizmie, gazów, nadwagi, powinny je całkowice wykluczyć ze swojej diety.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Jeśli masz skłonność do nankwasoty użycie owoców będzie absolutnie złym pomysłem</strong>, tego smaku możesz używać wyłącznie w śladowych ilościach.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Kasza jaglana to królowa wśród zbóż</strong>, jest zasadotwórcza, nie zawilgaca, wspiera odnowę Qi Śledziony (czyli naszego centrum).</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Kasze, wszelkie zboża, orzechy i pestki zawsze delikatnie praż po zakupie</strong>. Ten proces niszczy ew. zarodki pleśni itp., oczyszcza i czyni pokarm lżej strawnym. Prażenie powinno być bardzo delikatne.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Xing Ren</strong> to chińskie zioło, które obecnie można kupić w niektórych sklepach ze zdrową zywnością lub na allegro. Jak to bywa w świecie medycyny naturalnej po żeńszeniu, aloesie itp zostało okrzyknięte kolejnym panaceun na (prawie) wszystko. Oczywiście taki sposób postrzegania ziół wschodnich jest nadużyciem i musi powodować rozczarowania. Każda substancja naturalna ma określone działanie, używając jej należy się kierować stosowną wiedzą.<br />
Wnętrze pestki moreli ma cudowny migdałowy zapach, jak wszystko co aromatyczne posiada pewną zdolność do transformacji śluzu. <strong>Główną orbitą działania tego zioła są płuca - porusza w nich śluz i kieruje Qi w dół</strong>. Kolejną fukcją xing ren jest silne działanie na jelita. Osoby cierpiące na zaparcia typu Qi Bi (zablokowana Qi) jak i osoby z niedoborem yin (niedostatecznie nawilżone jelita) odniosą korzyść spożywając niewielkie ilości xing ren.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/kasza_jagl2.jpg"><img alt="" src="/thumbs/k/kasza_jagl2_jpg_2804060fd727060e9953552ac2db4ea6.jpg" style="width: 615px; height: 461px;" /></a></p>
]]></description>
<pubDate>Mon, 18 Mar 2013 13:01:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Pasta orzechowo - pieczarkowa wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/pasta-orzechowo-pieczarkowa-wg-5-przemian,17?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/17?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/pasta_orzech1.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/p/pasta_orzech1_jpg_79116ceed284aafd68f65e23cb3add2b.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Zamiast wędlin, serów itp. proponuję pasty i pasztety do pieczywa. Ponieważ przygotowujemy je własnoręcznie, są całkowicie wolne od konserwantów i polepszaczy smaku. Nie zawierają nadmiaru soli, co jest bardzo ważne, szczególnie dla ludzi w średnim i starszym wieku. Dzisiejsza propozycja , to naprawdę smaczna (ma bardzo ciekawy smak) i błyskawiczna pasta do naleśników, pasztecików i pieczywa. Dobrze komponuje się z ostrymi kiełkami rzodkiewki, które poprawiają jej przyswajalność.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">
<span class="color6"><span style="font-size:18px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Pasta orzechowo - pieczarkowa wg 5 przemian</span></span></span></p>
<p>
<span class="color2">składniki:</span></p>
<p style="margin-left: 40px;">
ok ćwierć kg pieczarek<br />
1/2 szklanki wyłuskanych i lekko podprażonech orzechów włoskich<br />
1 łyżeczka startego świeżego imbiru<br />
1 średnia cebula<br />
1 ząbek czosnku<br />
sok z cytryny do smaku<br />
1/2 łyżeczki miodu<br />
1/2 łyżeczki mielonej kozieradki<br />
kilka łyżek oleju z orzechów włoskich lub innego nie rafonowanego<br />
kiełki rzodkiewki</p>
<p>
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/pasta_orzech.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/pasta_orzech_jpg_d042f2f638dace640c089fd4017a8550.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a><span class="color2">przygotowanie:</span></p>
<p style="margin-left: 40px;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Lekko prażę orzechy,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> wlewam olej, wrzucam pokrojone pieczarki, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> pokrojoną w kostkę cebulę, czosnek, imbir, pieprz,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> przyprawiam solą - duszę pod przykryciem,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> dodaję soku z cytryny,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> kozieradkę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> na koniec miód.</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">
Pastę jeszcze ciepłą rozdrabniam w malakserze.<br />
Smarowidło przechowuję 1-2 dni w słoiku, wierzch zalewając olejem z orzechów włoskich (pięknie pachnie).</p>
<p style="text-align: justify;">
Orzechy są <em>ciepłe</em>, a prażenie oprócz tego, że czyni je lżej strawnymi wzmacnia ich naturę. Pieczarki zaś są chłodne i mocno nawilżające. Łącząc oba produkty działamy silnie na element Ziemi ale także na Płuca i Jelito Grube, wzbogacamy też naszą esencję, czyli dotykamy Przemiany Wody. Taki pokarm jest świetny dla osób &#39;wysuszonych&#39; z pęknięciami na języku, niedowagą, zaparciami.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/pasta_orzech2.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/p/pasta_orzech2_jpg_3eb53473b663de22854a660793134e5f.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a></p>
<p>
Dzięki dodatkowi orzechów włoskich pasta:</p>
<ul>
<li>
nie jest wychładzająca - jest neutralna, a nawet lekko ciepła;</li>
<li>
<strong>przeciwdziała zaparciom wynikającym z suchości</strong>;</li>
<li>
<strong>wzbogaca Esencję</strong>;</li>
<li>
działa również na<strong> korzeń yang</strong>;</li>
<li>
w wypadku <strong>wilgotnej konstytucji sporadycznie<br />
i umiarkowaną ilość</strong>.</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 08:04:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Zupa soczewicowo - pieczarkowa wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/zupa-soczewicowo-pieczarkowa-wg-5-przemian,16?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/16?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/socz-pier_fb.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/s/socz-pier_fb_jpg_84ca9e61a032006fab859dd918ff29f1.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Tematem dzisiejszego wpisu jest zupa, a właściwie pożywny <em>eintopf</em>. Przepis&nbsp; dostałam kilka lat temu od mojej przyjaciółki. Zupa jest pyszna, więc zagościła na stałe w moim jadłospisie.</p>
<p style="text-align: justify;">
Lubię mieć ugotowany garnek pożywnej zupy, np. takiej jak ta. Kiedy jestem zapracowana mogę jeść ją nawet przez cały dzień. Zmieniam tylko dodatki, rano jem z pieczywem, a pod wieczór z dużą garścią zieleniny.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">
<span class="color5"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 18px;">Zupa soczewicowo - pieczarkowa z kolendrą wg 5 przemian</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color2">Składniki na 4-6 porcji:</span></p>
<p style="margin-left: 40px; text-align: justify;">
2 listki laurowe<br />
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/socze_piecz1.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/s/socze_piecz1_jpg_30096f1b9f0b4ef678c3d420a90fd14b.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>ok. 2 litry wrzącej wody<br />
ok. 1 litr bulionu warzywnego<br />
2 marchewki<br />
5 ziemniaków<br />
30 dag pieczarek<br />
3/4 szkl. czerwonej soczewicy<br />
1/4 szkl. śmietanki/mleczka (od krowy, kozy lub roślinna)<br />
1/3 szkl. pęczaku lub owsa,<br />
2 cebule,<br />
2 ząbki czosnku,<br />
ziele angielskie,<br />
1 łyżeczka ziaren kolendry,<br />
trochę startego imbiru<br />
sól, sos sojowy<br />
pęczek zielonej kolendry<br />
sok z 1/2 cytryny</p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color2">wykonanie:</span></p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> - Do wrzącej wody wkładam liście laurowe,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> - dorzucam marchewkę pokrojoną w słupki, ziemniaki w kostkę i pieczarki w plasterki, soczewicę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> - następnie kaszę, zmiażdżone ziarna kolendry, ziele ang., imbir<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> - solę i gotuję ok. 30-40 minut</p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> - rozgrzewam patelnię<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> - wlewam oliwę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> - dorzucam posiekaną cebulę i czosnek, smażę do miękkości na złocisty kolor<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> - doprawiam sosem sojowym, dolewam kilka łyżek zimnej wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> - dorzucam posiekany pęczek kolendry i sok z cytryny, czekam do zawrzenia.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> - Do ugotowanej, gorącej zupy, dodaję smażoną cebulkę z czosnkiem, dolewam gorącego bulionu.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> - Na koniec wlewam śmietankę/mleczko.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/socze_piecz.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/s/socze_piecz_jpg_4fdf40334f947e17a2ceebe9ae0b88fb.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Jeśli jest potrzeba doprawienia, robię jeszcze jeden cykl. Jednak pamiętajcie - w gotowaniu wg 5 przemian dodawanie składników w odpowiedniej kolejności to subtelny niuans. Najważniejsze jest, by jeść wartościowe, dopasowane do naszej konstytucji i klimatu pożywienie.<br />
<br />
Jak widzicie w moich przepisach można spotkać nabiał. Nie jestem zwolenniczką ekstremizmu. Mleko zawsze było częścią ludzkiego pożywienia. Uważam, że osoba zdrowa może pozwolić sobie na umiarkowane jego spożycie, np. jako mały dodatek do potrawy. Taka ilość produktów mlecznych może zharmonizować ją i wzbogacić. Oczywiście osoby zawilgocone, alergicy itp. przez kilka lat leczenia muszą zrobić sobie 100% odwyk od tego typu pokarmów.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
Zupa świetnie <strong>odżywia nasze centrum,</strong></li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>odbudowuje płyny</strong></li>
<li style="text-align: justify;">
jest neutralna - lekko ciepła</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>dla osób z wilgocią - bez dodatku mleka zwierzęcego</strong> - można zastapić owsianym</li>
<li style="text-align: justify;">
jeśli masz <strong>tendencję do gorąca, połowę zielonej kolendry zastąpić rukolą</strong></li>
<li style="text-align: justify;">
a jeśli twojej konstytucji dominuje <strong>gorąco i wilgoć (np. problemy z pęcherzykiem żółciowym), użyj posiekanej cykorii</strong>.</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Sun, 03 Mar 2013 11:58:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Paprykarz jaglano-sojowy wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/paprykarz-jaglano-sojowy-wg-5-przemian,15?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/15?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/yin.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/paprykarz_f.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/paprykarz_f_jpg_c66ed2bee801595e67b27182e3f71398.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>W weekendy i swięta wraz z domownikami robimy sobie dopołudniowe sesje jogiczne, których dopełnieniem jest pyszne biesiadne śniadanko.</p>
<p style="text-align: justify;">
Ponieważ przed ćwiczeniami nie można jeść, ograniczamy się do porannego congee (tradycyjny kleik z ryżu lub innego zboża, wiecej napiszę o nim w osobnym poście).</p>
<p style="text-align: justify;">
Po kilku godzinach asan, pranajam i medytacji nasz głód jest mocno zaostrzony, dlatego składniki na drugie śniadanie przygotowuję poprzedniego dnia. Obowiazkową częścią tego posiłku jest ciepłe danie, pieczywo i dodatek conajmniej jednej pasty.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<span class="color6"><span style="font-size:18px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Paprykarz jaglano-sojowy wg 5 przemian</span></span></span></p>
<p>
<span class="color2">składniki:</span></p>
<p style="margin-left: 40px;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/paprykarz2.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/p/paprykarz2_jpg_fb67a66e793d65aa601fd2c2763987a9.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>2 czerwone papryki (opieczone i obrane ze skórki)<br />
1 kostka tofu<br />
1 marchewka<br />
1 kawałek selera<br />
1 pietruszka<br />
1 cebula<br />
kilka łyżek zagęszczonego przecieru pomidorowego<br />
2 łyżeczki słodkiej papryki<br />
1/2 szklanki ugotowanej na miękko kaszy jaglanej<br />
po ok pół łyżeczki: majeranek, mielona kozieradka, lubczyk<br />
imbir, pieprrz<br />
oliwa z oliwek<br />
odrobina słodu/miodu<br />
seler naciowy - na surowo do posypania</p>
<p>
<span class="color2">przygotowanie:</span></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/paprykarz4.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/paprykarz4_jpg_6e44f3b7be0b50cb8c60d50a6990e4fc.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a><img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Na dużą patelnię (używam woka) wlewam oliwę, wrzucam obrane i rozdrobnione na tarce o dużych oczkach warzywa (w tym paprykę - posiekaną)<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> pkrojona w kostkę cebulę, imbir, pieprz<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> przyprawiam solą - duszę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> dodaję przecier pomidorowy<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> przyprawy do smaku: majeranek, mielona kozieradka, lubczyk<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> na koniec słód.</p>
<p style="text-align: justify;">
Łączę z ugotowaną kaszą jaglaną i rozdrobnionym tofu. Część pasty miksuję, pełni rolę spoiwa dla reszty.<br />
Smarowidło przechowuję w słoiku, wierzch zalewając oliwą.<br />
<br />
Pasty do chleba przygotowuje się szybko, można je trzymać kilka dni w lodówce, jednak nie dłużej niż 3 dni. Dobrze smakują z razowymi tostami lub naleśnikami.</p>
<ul>
<li>
Pasta mimo dodatku przypraw <strong>jest odświeżająca</strong>,</li>
<li>
<strong>działa na korzeń yin</strong>,</li>
<li>
usuwa gorąco krwi, relaksuje,</li>
<li>
dla osób z <strong>zimnem i wilgocią umiarkowana ilość</strong>.</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2013 09:54:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Placek z warzywami wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/placek-z-warzywami-wg-5-przemian,14?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/14?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/placek_fb.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/placek_fb_jpg_c311fd0610f4bf02099bb7ba795c7e64.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Ponieważ wierzę, że gotowane posiłki powinny być podstawą naszej diety, to gotuję co dzień, czasem od rana do wieczora.<br />
W piętnastominutowej przerwie między pacjentami wstawiam chleb do piekarnika lub obieram warzywa na zupę. Chociaż jestem gospodynią od ponad dwudziestu lat, to nigdy w pełni nie zaakceptowałam swojej roli. Mimo niemałych starań nadal kiepsko sobie radzę z codzienną rutyną. Czasem aby w ogóle zachęcić się do wejścia do kuchni, wyszukuję jakąś potrawę, która ucieszy moje oczy i da odrobinę frajdy twórcy-odkrywcy. Dziś moją zabawą było układanie kratki na placku.<br />
Ciasto do placka można zrobić takie jak na pizzę (przepis <a href="/pizza-ze-szpinakiem-i-jajkiem-5-przemian,6">tutaj</a>) lub zastosować poniższy przepis.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<span class="color2"><span style="font-size:18px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Placek z warzywami korzeniowymi i sosem cebulowym</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
składniki na ok. 30 cm tortownicę<br />
<br />
<span class="color6">na ciasto:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
2,5 szklanki mąki orkiszowej lub pszennej pełnoziarnistej drobno mielonej (typ 1850)<br />
3 łyżki jogurtu (przy nietolerancji nabiału można zastąpić roślinnym lub pominąć)<br />
3 dag świeżych drożdży<br />
1 łyżeczka słodu/miodu/cukru nierafinowanego<br />
1 łyżka ziaren kolendry (zmiażdżonych w moździeżu)<br />
2 łyżki ghee lub oleju, jednak ghee ma swój cudowny aromat<br />
ok. 2 łyżeczki soli</p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color6">na nadzienie:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
50 dag&nbsp; marchewki (rozdrobniona na tarce o dużych oczkach)<br />
korzeń pietruszki - połowa objętości marchewki (rozdrobniony na tarce o dużych oczkach)<br />
bulwa selera - połowa objętości marchewki (rozdrobniona na tarce o dużych oczkach)<br />
1 por krojony na półplasterki<br />
pęczek świeżej naci kolendry lub 2 łyzki suszonej (rozdrobniony)<br />
mąka ryżowa lub inna<br />
2 jajka (opcjonalnie)<br />
1/4 szklanki białego wina<br />
1/4 łyżeczki pieprzu<br />
szczypta kurkumy<br />
sól, sos sojowy<br />
odrobina słodu<br />
ghee lub olej do smażenia</p>
<p>
<span class="color6"><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/sos.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/s/sos_jpg_ce95830ece05e2069ca5c8932fac97a8.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>na sos:</span></p>
<p style="margin-left: 40px;">
4 obrane i pokrojone w piórka cebule<br />
2-3 łyżki musztardy Dijon<br />
sok z małej cytryny<br />
kilka łyżek sosu sojowego<br />
sól<br />
1 łyżeczka słodu/miodu/cukru nierafinowanego<br />
oliwa z oliwek<br />
mąka ryżowa lub inna<br />
szczypta kurkumy</p>
<p>
<span class="color5">Ciasto:</span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> do pół szklanki wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> wsypuję łyżkę mąki - mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> dorzucam szczyptę kurkumy - mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> dokładam drożdże i słód, mieszam do rozpuszczenia drożdży, odstawiam na 20 min. do wyrośnięcia.</p>
<p>
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Do przesianej mąki dodaję jogurt, dokładnie łączę z mąką<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> dodaję kurkumę, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> wlewam zaczyn, ghee i mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> kolendrę, mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> w razie potrzeby dolewam wody, solę i wyrabiam ciasto aż będzie sprężyste. Następnie odstawiam je na ok. pół godziny do wyrośnięcia.<br />
Ciasto rośnie, a ja nagrzewam piekarnik do 180 stopni.</p>
<p>
Po wyrośnięciu wyrabiam je ponownie, cd nieco niżej.<br />
<span class="color5"><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/placek1.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/placek1_jpg_029ecf29fdcb6f294e481d4fbce29f77.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a></span><span class="color5">Nadzienie:</span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Na ghee wrzucam warzywa, chwilę smażę,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> dokładam pokrojony por i chwilę duszę,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> dolewam trochę wody i mieszam kilkakrotnie, gotuję chwilę na małym ogniu i pod przykryciem, doprawiam solą i sosem sojowym<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Dolewam wina, czekam do zawrzenia, dodaje kolendrę, zmniejszam gaz do minimum i duszę chwilę aż do wyparowania płynów.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Do wrzącej całości dorzucam kurkumę, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> doprawiam odrobina słodu (ew. dodaję 2 jajka).</p>
<p>
<span class="color5">Sos cebulowy:</span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Na oliwę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> wrzucam pokrojoną cebulę i smażę aż się zeszkli i delikatnie zarumieni w kilku miejscach.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> (cebula po obróbce termicznej przechodzi w przemianę ziemi, staje się słodka), zasypuję mąką, szybko mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> dokładam musztardę, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> solę, dolewam wodę i mieszam kilkakrotnie.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Dolewam soku z cytryny, czekam do zawrzenia, zmniejszam gaz do minimum i duszę chwilę aż do zgęstnienia sosu. Jeśli jest za gęsty dolewam nieco wrzątku.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Do wrzącej całości dorzucam kurkumę, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> łyżeczkę słodu.<br />
Sos jest gotowy, można go zmiksować, ale ja lubię cebulowe piórka.</p>
<p>
<span class="color5">Placek:</span><br />
Ciasto dzielę na 2 kawałki (3/4 i 1/4). Większą częścią wyklejam tortownicę, tworząc kilkucentymetrowy rant. Spód nakłuwam widelcem, wykładam farsz, posypuję słonecznikiem. Pozostałą część ciasta rozwałkowuję, kroję na paski ok. 1,5 cm i układam z nich wierzchnią plecionkę.<br />
<br />
Placek wkładam do nagrzanego piekarnika (ok. 180&deg;C) na środkowy ruszt. Piekę ok. 20-30 minut. Podaję z sosem cebulowym jako samodzielne danie.</p>
<ul>
<li>
<span class="color5"><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/placek.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/p/placek_jpg_ac08331ba95ad1be85b5e4ed13027f04.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a></span><strong>Dzisiejsze danie ma neutralną, lekko ciepłą termikę. </strong></li>
<li>
<strong>Jest odżywcze i nawilżające.</strong></li>
<li>
<strong>Duża ilość warzyw i zioła zawarte w placku działaja odtruwająco na naszą krew.</strong></li>
<li>
Jeśli chcemy uzyskać jeszcze bardziej odświeżający i<strong> rozluźniający efekt, możemy zamiast kolendry użyć mięty.</strong></li>
<li>
Dodając jajka nasze nadzienie uczynimy bardziej zwartym, a potrawę silniej odżywczą i pasującą na główny posiłek.</li>
</ul>
<p>
Wiem, że niektórzy z moich czytelników nie tolerują ciasta z glutenem. Z myślą o nich następny placek przygotuję z mieszaniny mąki bezglutenowej.</p>
]]></description>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2013 22:42:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Wstęp do Tradycyjnej Medycyny Chińskiej</title>
<link>https://blog.tmch.pl/wstep-do-tradycyjnej-medycyny-chinskiej,11?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/11?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="Laozi" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/lao.jpg"><img alt="Laozi" class="img-left" src="/thumbs/l/lao_jpg_db84e9a7599029228fb9efa17e001638.jpg" style="width: 328px; height: 589px;" /></a>Filozoficznym podłożem Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest Taoizm i Konfucjanizm.<br />
Taoizm zawsze był i jest do dziś sposobem życia, którego celem jest poznanie Rzeczywistości leżącej u podstaw wszystkiego, zaś konsekwencją tego procesu jest połączenie się z Nią w Jedno. Ta Rzeczywistość utożsamiana jest z najwyższą świadomością, życiodajną energią,&nbsp; w innych częściach świata nazwana Bogiem, Naturą Buddy, Uniwersum, w starożytnych Chinach została nazwana Tao, czyli Drogą, Ścieżką &ndash; czymś, czego należy osobiście i w pełni doświadczyć.<br />
Droga lub Ścieżka sugeruje podróż, ruch, działanie, czyli dynamikę procesu, w wyniku którego praktykujący dociera do Prawdziwej Rzeczywistości. Będąc w Drodze dążymy do zachowania równowagi między codzienną przyziemnością a duchowym - niebiańskim aspektem życia człowieka.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<div style="text-align: justify;">
Chińska filozofia lecznicza odnosi się przede wszystkim do poznania natury i zachowania człowieka w akceptacji oraz zrozumieniu jego umiejscowienia w konkretnym miejscu i czasie. Istotę ludzką widzi jako nierozłączną część przyrody.</div>
<div style="text-align: justify;">
Zgodnie z tym wszystkie przemiany zachodzące w człowieku są odbiciem zjawisk i procesów zachodzących w otaczającym go świecie. Właśnie w taki holistyczny sposób staram się spoglądać na leczona osobę.</div>
<div class="box box3" style="text-align: justify;">
<span style="font-size:16px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Decydując się na strategię leczenia biorę pod uwagę konstytucję psycho-ficzną pacjenta, jego sytuację życiową, rytmy biologiczne i aktualny wzorzec chorobowy.</span></span></div>
<p style="text-align: justify;">
<img alt="Konfuzi" class="img-right" src="/files/page/Confucius_-_Project_Gutenberg_eText_15250.jpg" style="width: 328px; height: 512px;" />W TMCh wzorce chorobowe są opisywane za pomocą metafor, których źródło znajdziemy w naturalnej przyrodzie. Patrząc powierzchownie możemy ulec wrażeniu &#39;nie naukowości&#39; TMCh, jednak osoby dociekliwe, swoim otwartym umysłem będą w stanie zgłębić i zachwycić się precyzją analogii. Dlatego aby być prawdziwym specjalistą TMCh nieodzowne jest kultywowanie własnej duchowości, czas poświęcony na medytację i ćwiczenia energetyczne jest inwestycją. Nie chodzi tu tylko o przenikliwość umysłu, który ma dokonać trafnej diagnozy, ważne są też siły witalne i idąca za nimi &#39;energetyka&#39; specjalisty, to one stanowią o jakości zabiegu akupunktury.</p>
<p style="text-align: justify;">
Konfucjańskim aspektem TMCh jest metodologia, tj. systemy porządkowania wiedzy, strategia leczenia, tworzenie receptur ziołowych i akupunkturowych. Rządzą nimi pewne określone zasady, jednak nie stosuje się ich schematycznie, są jedynie rodzajem &#39;rusztowania&#39;, na którym opiera się również intuicyjny osąd.</p>
<p style="text-align: justify;">
Chińczycy od zarania swych dziejów znali i cenili także dietę, gimnastykę i ćwiczenia oddechowe, szczególnie jako zabiegi zapobiegawczo rehabilitacyjne. Wyrazem tej filozofii był zwyczaj opłacania lekarza tak długo, jak długo jego pacjent był zdrowy. Poznając podstawy TMCh, a w tym dietetyki, każdy z nas sam po części staje się własnym lekarzem.</p>
<div class="box box3" style="text-align: center;">
<span style="font-size:16px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">W pojęciu TMCh zdrowie, to dynamiczna równowaga człowieka.<br />
Zachwianie jej objawia się chorobą. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;">
Zadaniem specjalisty TMCh jest przywrócenie tej równowagi za pomocą różnych metod poprawy zdrowia. Oczywiście żaden specjalista nie dokona zmian w chorej osobie jeśli ona nie wyrazi pełnej woli transformacji. Aby powrócić do zdrowia, szczególnie w przypadku problemów przewlekłych, trzeba zmiany trybu życia. Jeżeli osoba leczona jest rzeczywiście zainteresowana pozytywnymi zmianami, które doprowadzą jej życie do zdrowia i harmonii, to przy współudziale specjalisty TMCh ma wszelkie podstawy by osiągnąć sukces.</div>
<div style="text-align: justify;">
&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">
Leczenie medycyną chińską na zachodzie, to najczęściej praca na ugorze. W &#39;naszej&#39; dietetyce panuje nie jedno dziwaczne i nieprawdziwe przekonanie. Spotkałam się z opinią, że korzystnie jest pić dużo schłodzonej wody i jeść jak najwięcej surowych warzyw, aby spalić wiecej kalorii podczas trawienia i osiagnąć zdrową sylwetkę. Stwierdzenie to ma logiczne podstawy w postacji liczenia kalorii, jednak w typowy dla umysłu zachodniego sposób nie odwołuje się do człowieka jako całości. Założenie to nie bierze pod uwagę konstytucji osoby, a także faktu, że nadmiarem zimnych, surowych posiłków konsekwentnie osłabiamy naszą moc trawienną. Z czasem pojawiają się wzdęcia, gazy a nawet nietolerancja pokarmowa. Z kolei na Wschodzie lekarz i pacjent używają tej samej nomenklatury (każdy chińczyk wie co to qi i jej swobodny przepływ;), mają podobne spojrzenie na naturę zdrowia i choroby, a także zrozumienie jakie warunki życia i nawyki żywieniowe wywołują chorobę czy pomagają w wyzdrowieniu. Pacjent sam próbuje wszystkich znanych mu sposobów, aby wrócić do zdrowia o własnych siłach, robi to nie tyle z oszczędności co z powodu tradycyjnego nastawienia człowieka wschodu. Lekarz udziela kilku dodatkowych wskazówek dotyczących szczególnie korzystnych potraw i w razie potrzeby zaleca recepturę ziołową i akupunkturę.</div>
<div style="text-align: justify;">
&nbsp;</div>
<div class="box box3" style="text-align: justify;">
<span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 16px;">W naszej zachodniej kulturze również istnieje medycyna naturalna, wskazówki żywieniowe zgodne z porami roku i stanem zdrowia. Chociaż przetrwały one do dnia dzisiejszego w mocno okrojonej formie, to warto się nimi inspirować i dostrzegać łączność tradycyjnej myśli Wchodu i Zachodu.</span></span></div>
]]></description>
<pubDate>Tue, 26 Feb 2013 15:16:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Dal z kapustą - zupa soczewicowa wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/dal-z-kapusta-zupa-soczewicowa-wg-5-przemian,10?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/10?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="yang" src="/files/page/yang.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="Dal z kapustą czyli zupa soczewicowa wg 5 przemian" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/dal_fb.jpg"><img alt="Dal z kapustą czyli zupa soczewicowa wg 5 przemian" class="img-left" src="/thumbs/d/dal_fb_jpg_56c1e3451dbd772590472f6dc8fa5f88.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Czasem brakuje inwencji (na nowej diecie) na proste rozgrzewające pożywienie. Poniższą rozgrzewającą zupę dedykuję wszystkim wegetarianom i moim wychłodzonym pacjentkom.&nbsp; Dal świetnie smakuje z purisami z <a href="http://blog.tmch.pl/poori-indyjskie-nadymajace-sie-placki-wg-5-przemian,9">poprzedniego przepisu</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">
Kuchnia indyjska jako jedyna posiada bezmiesną tradycję żywieniową, warto się nią inspirować. W oryginalnych przepisach jest zwykle za dużo chili, ja ograniczam się do jednego zielonego chili (lub kilku szczypt suszonego) na cały garnek.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">
<span style="font-size:22px;"><span class="color6"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Dal z kapustą - zupa soczewicowa wg 5 przemian</span></span></span><br />
<br />
<span class="color2">Składniki na 4-6 porcji:</span></p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
1/2 łyżeczki kurkumy<br />
1 łyżeczka garam masala<br />
1/2 łyżeczki mielonej kozieradki<br />
3 łyżki&nbsp; ghee (sklarowane masło)<br />
1,5 szklanki pokrojonej w kostkę kapusty pekińskiej<br />
1,5 szklanki mleka kokosowego<br />
2 ząbki czosnku<br />
1 pokrojona w kostkę cebula<br />
1 świeże chili zielone - oczyszczone z pestek i posiekane<br />
1 łyżeczka kuminu<br />
2 łyżeczki świeżego imbiru<br />
1 szklanka czerwonej soczewicy<br />
2 szklanki wywaru z warzyw<br />
sól<br />
1 szklanka posiekanych i obranych ze skórki pomidorów<br />
sok z cytryny do smaku<br />
pęczek zielonej kolendry lub 2 łyżki suszonej<br />
ew. kilka łyżek jogurtu naturalnego<br />
świeży pomidor pokrojony w ósemki&nbsp; - ja używam lekko przysmazony na ghee</p>
<p style="text-align: justify;">
Do przygotowania zupy mozna użyć olej, jednak nic nie zastapi armatu sklarowanego masła.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> na roztopione ghee wrzucam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> cebulę, czosnek, imbir, chili mieszam nie pozwalając się zrumienić cebuli<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> dokładam soczewicę, mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> dodaję kilka kropel cytryny, mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> kozieradkę, kurkumę i garam masalę, szybko mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> dokładam warzywa<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> następnie kumin,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> 1-2 szklanki wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> po chwili dokładam pomidory i duszę pod przykryciem ok pół godziny<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Uzupełniam płyn gorącym wywarem z warzyw.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Wlewam mleczko kokosowe,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> doprawiam świeżym pieprzem<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> solą.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Dekoruję świeżą kolendrą i pomidorami, ew. jogurtem.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/soczewicowa_puri3.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/s/soczewicowa_puri3_jpg_6d69037be8a7a80c2407c3006d8d8a4a.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a><span class="color2">Warto zapamiętać:</span></p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
Soczewica jest energetycznie neutralna, pomidory i kapusta są chłodne i sprzyjają wytwarzaniu płynów, jednak <strong>dodatki przypraw czynią to danie rozgrzewającym. </strong></li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Osoby typu yang równiez mogą spożywać to danie, jednak koniecznie bez ostrych przypraw</strong>, za to z dodatkiem łyżki odświeżającego jogurtu.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Tego rodzaju zupy są doskonałe dla wegetarian i wszystkich osób z niedoborem Qi i Yang.</strong> Wzmacniają naszą odporność, chronią przed wpływem zimnych czynników atmosferycznych.</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2013 21:48:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Poori - indyjskie, nadymające się placki wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/poori-indyjskie-nadymajace-sie-placki-wg-5-przemian,9?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/9?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/yang.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/poori.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/p/poori_jpg_e74302f8c8dc12c1205eebbe5dd5aa0d.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Uwielbiam pszenicę i kuchnię inspirowaną Indiami.<br />
Dal (rozgotowana soczewica lub inne strączki) z warzywami zagryzany pieczywem, to mój przysmak.<br />
<br />
Purisy z razowej mąki (użyłam orkiszowej i pszennej) robi się bardzo szybko. Mimo, że przygotowane w głębokim oleju, nie są ciężkie. Warunkiem jest wystarczające rozgrzanie tłuszczu na którym będą smażone. Aby były wartościowym dodatkiem do posiłku, a nie tylko smaczną przekąską trzeba użyć dobrej jakości oleju i mąki do ich przygotowania.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 18px;">Purisy - indyjskie nadymające się placki</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
<span class="color2">Składniki na ok. 12-16 sztuk</span> (w zależności od wielkości placka)</p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
1 szklanka mąki razowej orkiszowej<br />
1 szklanka mąki razowej pszennej<br />
szczypta kurkumy<br />
2 łyżki ghee (lub oleju)<br />
1/2 łyżeczki mielonego kuminu lub kminku<br />
niepełna szklanka wody<br />
sól<br />
szczypta amchur (suszone, proszkowane zielone mango) lub kilka kropel soku z cytryny<br />
<br />
olej lub ghee do głebokiego smażenia</p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Przesiewam mąkę, cały czas miszając dodaję po kolei<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> kurkumę,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> ghee,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> kumin,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> sól,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> szczyptę amchuru lub kilka kropli cytryny,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> następnie dolewam stopniowo gorącą wodę i szybko wyrabiam.</p>
<p style="text-align: justify;">
<strong><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/poori_1.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/poori_1_jpg_532701d41cecb8fbc1847717f172609c.jpg" style="width: 350px; height: 262px;" /></a></strong>Ciasto dzielę na 12-16 części - kuleczek. Każdą cienko rozwałkowuję na blacie posmarowanym tłuszczem. Smażę na mocno rozgrzanym tłuszczu dociskając łyżką cedzakową, aż każdy puris nadmie się, następnie szybko go odwracam na druga stronę i wyjmuję kładąc na ręcznik papierowy, który wchłonie tłuszcz.<br />
<br />
Aby purisy robić sprawnie potrzeba trochę treningu - jak we wszystkim. Ich smak jest niezapomniany :)<br />
Tak robią to uliczni profesjonaliści ;)) <a href="http://www.youtube.com/watch?v=6W3lHa1CmY4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=6W3lHa1CmY4</a></p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/soczewicowa_puri3.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/s/soczewicowa_puri3_jpg_6d69037be8a7a80c2407c3006d8d8a4a.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Ponieważ <strong>purisy spożywamy natychmiast po przyrządzeniu, to oddają nam one sporo Qi. Ich natura termiczna jest ogrzewająca</strong> (do smażenia używam oleju rzepakowego, który wzmaga ciepło potrawy).</li>
<li style="text-align: justify;">
W związku z powyższym <strong>purisy są dobrym pożywieniem dla osób niedoborowych</strong>.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Jeśli masz skłonność do nadwagi nie spożywaj ich często, łącz je z odrobiną gorzkiego smaku.</strong> Danie główne uzupełnij gorzką sałatą np. radicchio spryskaną naturalnym octem winnym.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Jeśli nie tolerujesz tłuszczów, to możesz sobie pozwolić na alternatywną wersję pieczoną na patelni bez tłuszczu,</strong> tzw. chapati (czapati).</li>
</ul>
]]></description>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2013 18:03:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Chleb pieczony i jedzony wg 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/chleb-pieczony-i-jedzony-wg-5-przemian,8?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/8?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/yin.png" style="border:none;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<strong><a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/graham0.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/g/graham0_jpg_1de73adc15153bbdb23f086def81a287.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Przepisem o chlebie robię wstęp do małego cyklu o zbożach w naszej diecie. </strong><br />
Temat węglowodanów budzi trwogę zwłaszcza u osób ze skłonnością do nadwagi. Ja postaram się przybliżyć wam sposoby spożywania ich bez obawy, że uczynicie swój organizm jeszcze bardziej wilgotnym i podatnym na zatrzymywanie się wody w nim.</p>
<p style="text-align: justify;">
Poniżej podaję najprostszy przepis, który zawsze się sprawdza. Można potraktować go jako podstawę - bazę, eksperymentując z rodzajami mąki, ziołami i ziarnami.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 18px;">Prosty chleb z pełnej mąki (typ 1850 lub 2000) wg 5 przemian</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
składniki na 3 długie foremki chleba:</p>
<p style="margin-left: 40px; text-align: justify;">
<span class="color2">na zaczyn:</span><br />
1/4 szklanki mąki pszennej<br />
7 dag świeżych drożdży<br />
kilka szczypt kurkumy<br />
1 łyżeczka słodu lub nierafinowanego cukru<br />
kilka szczypt imbiru<br />
1 szklanki wody<br />
<br />
<span class="color2">na chleb:</span><br />
3 pełne łyżeczki soli<br />
olej rzepakowy (tłoczony na zimno)<br />
2 kg maki pszennej pełnoziarnistej typ 1850 lub 2000<br />
woda (na zaczyn i chleb zużywam łącznie ok. 2 litrów wody)</p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> Do litrowego słoika wlewam szklankę wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> dodaję drożdże - całkowicie rozmieszowuję, nastepnie dokładam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> szczyptę kurkumy<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> słód i odstawiam na 20 min. do wyrośnięcia. Jeśli zaczyn nie wyrośnie to znaczy, że drożdże były nieświeże i trzeba zrobić kolejny z nowymi drożdżami.<br />
Zaczyn przelewam do dużej miski,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> dodaję imbir (ew. inne zioła, przyprawy z przemiany metalu - mieszam)<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> dolewam wodę, solę i dobrze mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> wsypuję mąkę, wyrabiam w miarę potrzeby dolewając wody lub dosypujac mąki,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> dosypuję gorzkich przypraw - uwielbiam czarnuszkę czy rozmaryn.<br />
Ciasto wyrabiam kilka minut aż będzie sprężyste, ale znacznie lżej zbite niż np. na pizzę czy pierogi, musi być bardziej wilgotne. Następnie odstawiam je do wyrośnięcia w ciepłym&nbsp; miejscu przez godzinę. Można nagrzać piekarnik do 50 stopni i tam włożyć miskę z ciastem. Ciasto musi być przykryte wilgotną ściereczką, w przeciwym razie na górze powstanie sucha skorupa.</p>
<p style="text-align: justify;">
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Po wyrośnięciu polewam ciastwo olejem, przebijam i wyrabiam je ponownie, dzielę na 3 porcje. Wkładam do wysmarowanych foremek.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/graham2.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/g/graham2_jpg_03754a65c99166c94e3d4c4681e30bcf.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Bochenki chleba wyrastają w foremkach, a ja nagrzewam piekarnik do 200 stopni.<br />
Po wyrośnięciu nacinam wierzch chlebów nożem umaczanym w oliwie (to zapobiega niekontrolowanemu pękaniu chleba podczas pieczenia).<br />
Po około 30 minutach, gdy chleby są już wyrośnięte, a piekarnik nagrzany wsadzam je do piekarnika na środkowy ruszt i piekę w 200 stopniach 10 minut, następnie zmniejszam temperaturę do ok. 170-180 stopni i piekę ok. 40 minut. Do pieczenia chleba używam wyłącznie grzałki dolnej.<br />
<br />
Po upieczeniu wyjmuję chleb i owijam w ścierkę (nie mozna pozostawić w formie do wystygnięcia, bo zamoknie).</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/graham.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/g/graham_jpg_15bdbde3ab4d158e568fbdc4fe49f7fc.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Chleb piekę raz w tygodniu. Takie pieczywo z czasem nie traci walorów smakowych. Ja i cała moja rodzina <strong>jemy chleb WYŁĄCZNIE po wcześniejszym podsuszeniu go w tosterze lub na patelni. Takie postępowanie (oprócz dodatku aromatycznych przypraw) usuwa z niego nadmiar wilgoci i czyni lżej strawnym, nie powodujacym wzdęć i gazów.</strong> Chleb polecam jako uzupełnienie ciepłego posiłku np. pożywnej zupy ze strączkami lub wraz z pastą jako dodatek do lekkiej zupy warzywnej.<br />
<br />
<span class="color6">Warte zapamiętania:</span></p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Chleb, mimo, że pieczony w piekarniku jest pokarmem typu yin</strong>. Osoby, które mają nadwagę lub konstytucję ze skłonnością do wilgoci (ociężałość, niechęć do aktywności, wzdęcia i gazy po niektórych pokarmach) muszą spożywać go niezwykle uważnie.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Chleb nie powinien być samodzielnym posiłkiem</strong> (po wysuszeniu w tosterze lub na patelni używaj go jako małą przekąskę lub dodatek do ciepłej zupy). Duża ilość pieczywa może na tyle spowolnić pracę jelit, że pożywienie zacznie fermentować w nich&nbsp; wytwarzając gazy.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Unikaj jedzenia chleba na kolację.</strong> Wg <em>Zegara Narządów</em> wieczorem przypada minimum energetyczne dla naszego układu trawiennego. Tym bardziej jeśli twoje jelita nie pracują należycie, nie obciążaj ich pracą wówczas, gdy są najsłabsze.</li>
<li style="text-align: justify;">
<strong>Do chleba dodawaj aromatyczne przyprawy takie jak czarnuszka, rozmaryn czy kminek.</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
Wktrótce zamieszczę przepisy na inne rodzaje pieczywa.</p>
]]></description>
<pubDate>Sat, 16 Feb 2013 21:20:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Pizza ze szpinakiem i jajkiem - 5 przemian</title>
<link>https://blog.tmch.pl/pizza-ze-szpinakiem-i-jajkiem-5-przemian,6?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/6?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/pizza.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/p/pizza_jpg_c1085edf2b84780854178eee774859ba.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a>Uwielbiam dobrze przyrządzoną pizzę. W pomidorowym sezonie jest to moje częste danie. Kiedy przygotowuję ją sama mam pewność, że użyłam dobrej jakości składników. A ponieważ przyrządzam ją z zaledwie z odrobiną sera koziego (można w ogóle pominąć) i bukietem przypraw, to nie stanowi ona ryzyka zaśluzowania organizmu.<br />
Poniżej podaję przepis na ciasto, sos i nadzienie. To ostatnie oczywiście zmienia się jak w kalejdoskopie w zależności od sezonu i chwilowych upodobań.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: justify;">
Poniższa wersja pizzy ma neutralną naturę termiczną. Wprawdzie składa się z wiekszkości chłodnych składników, jednak proces pieczenia + przyprawy podnoszą jej warość energetyczną.<br />
<br />
Ze względu na duży udział przemiany drewna i ziemi w pizzy (smak kwaśny i słodki) nie jest to potrawa do częstego spożywania dla osób u których wilgoć jest silnie zaznaczona w konstytucji.&nbsp; Również osoby ze skłonnością do nadkwasowy powinny bardzo umiarkowanie spożywać potrawy z pomidorami, a do jedzenia wybierać odmiany wyjątkowo słodkie.<br />
<strong>Pomidory ze względu na dużą zawartość wody i kwaskowaty smak sprzyjają zachowywaniu płynów.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<strong>Dodatek czarnuszki w cieście czyni je nietypowym. To jedna z moich ulubionych przypraw. Jej gorzki smak zwieksza nasze mozliwości trawienne i jednocześnie czyni każdą potrawę mniej zawilgacającą.</strong></p>
<p style="text-align: center;">
<br />
<span style="font-size:18px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"><span class="color2">Pizza ze szpinakiem i jajkiem wg 5 przemian</span></span></span></p>
<p>
składniki na 4 pizze 30cm:</p>
<p style="margin-left: 40px;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 14px;">na ciasto:</span></span></span><br />
1 szklanka maki pełnoziarnistej typ 2000<br />
1 szklanka mąki białej<br />
3 dag świeżych drożdży<br />
woda<br />
2 łyżeczki soli<br />
1 łyżeczka słodu lub nierafinowanego cukru<br />
2 łyżeczki czarnuszki<br />
kilka szczypt kurkumy<br />
kilka szczypt imbiru<br />
kasza manna<br />
oliwa z oliwek</p>
<p style="margin-left: 40px;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 14px;">na nadzienie:</span></span></span><br />
15 dkg szpinaku<br />
20 czarnych oliwek<br />
4 jajka<br />
12 pomidorków koktajlowych<br />
16 dag sera koziego (długo dojrzewającego)<br />
sól i oregano</p>
<p style="margin-left: 40px;">
<span class="color6"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 14px;">na sos:</span></span></span><br />
2-3 szklanki obranych ze skórki i posiekanych pomidorów<br />
2-3 średnie cebulki<br />
1 ząbek czosnku<br />
kilka szczypt chili<br />
zioła prowansalskie<br />
oregano<br />
nać pietruszki<br />
oliwa z oliwek</p>
<p>
<span style="font-size:14px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"><span class="color5">Ciasto:</span></span></span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> do pół szklanki wody<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> wsypuję łyżkę mąki - mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> dorzucam szczyptę kurkumy - mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> dokładam drożdże i słód, rozmieszuję do rozpuszczenia drożdży, odstawiam na 20 min. do wyrosnięcia.</p>
<p>
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Do przesianej mąki<br />
[0] dodaję czarnuszkę, mieszam,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> wlewam zaczyn, oliwę i mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> szczyptę suszonego imbiru, mieszam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> w razie potrzeby dolewam wody, solę i wyrabiam ciasto aż będzie sprężyste. Następnie odstawiam je na pół godziny do wyrośnięcia.<br />
Ciasto rośnie, a ja nagrzewam piekarnik do 200 stopni.</p>
<p>
Po wyrośnięciu wyrabiam je ponownie, dzielę na 4 porcje.<br />
Ciasto rozwałkowuję na ok 30cm koła. Do podsypywania używam kaszy manny, dzięki temu ciasto jest chrupkie na zewnatrz, a miękkie w środku, mimo, że robię je bardzo cienkie.</p>
<p>
<span class="color5"><span style="font-size:14px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;">Sos pomidorowy:</span></span></span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Na oliwę<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> wrzucam posiekaną cebulę i czosnek, odrobine chilli smażę aż się zeszklą i delikatnie zarumienią w kilku miejscach.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> solę i mieszam kilkakrotnie.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Wrzucam pomidory, czekam aż zawrzą, zmniejszam gaz do minimum i pozwalam im się dusić ok godziny lub nawet dłużej, od czas do czasu mieszam, bo po odparowaniu części wody lubią przywierać.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Do wrzącej mieszaniny dorzucam zioła prowansalskie i oregano,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> odrobinę słodu.<br />
Sos jest gotowy, mozna go zmiksować w całości lub częściowo.</p>
<p>
<span class="color5"><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;"><span style="font-size: 14px;">Pizza:</span></span></span><br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> Na placki do pizzy wlewam trochę sosu, rozsmarowuję, układam świeży szpinak, oliwki, pomidory<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> całość posypuje oregano<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> na środku sadzę jajko, posypuję odrobiną sera.</p>
<p>
Piekę bardzo krótko, dosłownie kilka minut. Pizzę wkładam do pieca na rozgrzany kamień. Jest przepyszna, jemy ją polaną oliwą i ew. dodatkowo sosem pomidorowym.</p>
]]></description>
<pubDate>Sun, 10 Feb 2013 00:48:45 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Krem dyniowo-warzywny z wędzonym twarogiem</title>
<link>https://blog.tmch.pl/krem-dyniowo-warzywny-z-wedzonym-twarogiem,5?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/5?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/tao.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/dyniowa_ser_fb.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/d/dyniowa_ser_fb_jpg_604bb344ecd1dcf195faf008183ff48c.jpg" style="width: 370px; height: 278px;" /></a>Uwielbiam mocno aromatyczne pożywienie, dlatego chętnie używam wędzonych produktów takich jak twaróg, oscypki, tofu, a nawet sól i paprykę.</p>
<p style="text-align: justify;">
Kontynuując temat dyni, proponuję kolejny krem z jej zawartością. Zupy kremy, to chyba najłatwiejszy rodzaj posiłków. Przygotowuje się je szybko (nie trzeba się starać przy krojeniu warzyw), są bardzo odżywcze i wbrew lękom witaminopiewców nie tracją ich wiele ;) Doskonałe jako szybki posiłek po którym nie mamy prawa czuć sie ociężale, bo szybko uzupełniają chi (energię) - są lekko strawne.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<br />
<span style="font-size:20px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"><span class="color2">Krem dyniowo - warzywny z wędzonym twarogiem</span></span></span></p>
<p>
składniki na ok 4-6 porcji:</p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
<strong>dynia: </strong>ok 1&nbsp; kg rozdrobnionej i bez skóry<br />
<strong>cebula:</strong> 2 niewielkie<br />
<strong>pietruszka: </strong>1 szt.<br />
<strong>seler:</strong> pół średniego<br />
<strong>ziemniaki:</strong> 2 średnie<br />
<strong>asafoetida:</strong> 1/3 łyżeczki<br />
<strong>sól wędzona:</strong>&nbsp; do smaku<br />
<strong>imbir:</strong> 0,5 łyżeczki<br />
<strong>kumin:</strong> 1 łyżeczka<br />
<strong>kolendra:</strong> 1/2 łyżeczki<br />
<strong>liść laurowy:</strong> kilka sztuk (do dań z nutą indyjską uzywam liści curry lub laurowych indyjskich)<br />
<strong>ghee</strong> (klarowane masło): kilka łyżek<br />
<strong>amchur </strong>(lub sok z cytryny): do smaku, tyle aby przełamać mdły smak<br />
<strong>otarta skórka z cytryny</strong> - mała ilość<br />
<strong>słód</strong> (miód lub jakikolwiek cukier nierafinowany) - odrobina<br />
<strong>bulion warzywny</strong> - ok 1 litr (może byc więcej/mniej w zależnosci od preferowanej konsystencji)<br />
<strong>wędzony twaróg:</strong> po jednej czubatej łyżce na talerz<br />
<strong>zielona kolendra:</strong> 1 pęczek (można użyć pietruszki)</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="Zupa krem z dyni i warzyw przygotowana wg 5 przemian" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/dyniowa_ser1.jpg"><img alt="Zupa krem z dyni i warzyw przygotowana wg 5 przemian" class="img-right" src="/thumbs/d/dyniowa_ser1_jpg_1525e0529e9a5579e6c92326399d22f1.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a><img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> Do rozgrzanego garnka<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> wkładam ghee. Kiedy jest rozpuszczone wrzucam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> imbir, kumin, nasiona kolendry, posiekaną cebulę, asafoetidę - chwilę mieszam (nic nie może się przypalić, cebula ma być jedynie zeszlkona).<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> Następnie solę i zalewam wodą.<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> Gdy woda zacznie sie podgrzewać dodaję amchur i czekam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> aż zawrze. Teraz dorzucam liście laurowe,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> po chwili dokładam pokrojone w kostkę warzywa. Gotuję ok 30-40 minut.<br />
Po ugotowaniu zupy miksuję jeszcze gorącą, rozcieńczam bulionem warzywnym i doprawiam<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> odrobiną słodu, tym samym kierując energię do Centrum, aby odżywić narządy przemiany Ziemi. Gotową zupę można ddoprawiam na talerzu:<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> świeżo mielonym pieprzem,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> szczyptą wędzonej soli,<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> dużą ilością aromatycznej naci kolendy lub pietruszki<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> otartą skórką z cytryny<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> i wreszcie pysznym wędzonym twarogiem (weganie i osoby źle tolerujące mleko mogą użyć wędzonego tofu).<br />
<br />
Jeśli zupa jest gotowana jako posiłek do termosu, to oczywiscie ostani obieg ma miejsce w garku, a nie na talerzu.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/dyniowa_ser.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/d/dyniowa_ser_jpg_32cc9dffa493d3365e4f7363f28a5808.jpg" style="width: 350px; height: 263px;" /></a><strong>Zupa ma zrównoważony, łagodny smak.</strong><br />
<br />
Jeżeli będziesz ją gotować w chłodny dzień i tym samym potrzebujesz zjeść posiłek rozgrzewający, to wystarczy, że zwiększysz ilość imbiru i dodasz np. 1 zieloną chili (oczywiście bez pestek). Taka wersja smakuje wyśmienicie.<br />
<br />
Osoby o gorącej konstytucji powinny zmniejszyć lub całkowicie usunąć imbir, a kolendrę zmieszać pół na pół z kiełkami lucerny.</p>
]]></description>
<pubDate>Thu, 07 Feb 2013 08:31:59 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Zupa dyniowo-soczewicowa</title>
<link>https://blog.tmch.pl/zupa-dyniowo-soczewicowa,3?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/3?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: center;">
<img alt="" src="/files/page/yang.png" style="width: 78px; height: 56px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="Zupa dyniowo-soczewicowa gotowania wg 5 przemian" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/dyniowa_fb.jpg"><img alt="Zupa dyniowo-soczewicowa gotowania wg 5 przemian" class="img-left" src="/thumbs/d/dyniowa_fb_jpg_cb5c835846f7571610315ef180bde9db.jpg" style="width: 370px; height: 278px;" /></a>Wiosenne <em>dojo</em>, to świetny czas na wykorzystanie ostatnich zimowych zapasów dyni.<br />
Uwielbiam zupy kremy dlatego często będą sie pojawiały kremowe przepisy, dzisiaj jedna z wariacji na temat mojej ulubionej dyni. W tym warzywie lubię wszystko, jego niesamowity kolor - wszystkie odcienie żółcieni, konsystencję, możliwość przyprawiania na wiele sposobów, łatwość przechowywania przez długi czas. Nie podoba mi się tylko męczarnia przy obieraniu&nbsp; skóry, do tego zajęcia zdecydowanie warto zatrudnić kuchcika - osiłka ;)</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: center;">
<br />
<span style="font-size:20px;"><span style="font-family: arial,helvetica,sans-serif;"><span class="color2">Zupa dyniowo - soczewicowa</span></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">
składniki na ok 4-6 porcji:</p>
<p style="text-align: justify; margin-left: 40px;">
<strong>dynia</strong>: ok 3 szklanki pokrojonej w kawałki - użyłam dyni z gatunku olbrzymich<br />
<strong>soczewica czerwona</strong> - ok 1 szklanka<br />
<strong>seler naciowy:</strong> 2 łodygi (lub kawałek korzenia)<br />
<strong>marchew</strong>: 2-3 szt.<br />
<strong>ziemniaki:</strong> 1-2 szt.<br />
<strong>cebula:</strong> 1szt.<br />
<strong>czosnek</strong>: 1-2 ząbki<br />
<strong>nać pietruszki: </strong>2 gałązki<br />
<strong>sok z cytryny: </strong>ok 1 łyżka<br />
<strong>tymianek</strong>: użyłam jedną podwójną gałazkę świeżego tymianku do gotowania, do posypania na wierzch ok. 1 łyżeczka bez łodyżki<br />
<strong>kurkuma</strong>: 1 łyżeczka<br />
<strong>liść laurowy</strong>: kilka szt.<br />
<strong>oliwa:</strong> kilka łyżek<br />
<strong>bulion warzywny:</strong> ok. 1 litr<br />
<strong>ziele angielskie:</strong> kilka kuleczek<br />
<strong>imbir:</strong> 1 - 1,5 łyżeczki startego na tarce o drobnych oczkach<br />
<strong>pieprz</strong>: świeżo zmielony do smaku<br />
<strong>sól:</strong> do smaku</p>
<p>
<img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""> - Do rozgrzanego garnka<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""> - wlewam oliwę<br />
<span class="color4"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""> </strong></span>- wrzucam posiekaną cebulę i czosnek, imbir, chwilę smażę ale nie dopuszczam do brązowienia<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/W.png" alt=""> - smażące się warzywa solę i zalewam chłodną wodą<br />
<img class="symbol" src="/img/symbole/D.png" alt=""> - po chwili, gdy woda się podgrzeje wrzucam nać pietruszki i sok z cytryny<br />
<span class="color6"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""></strong></span> - następnie kurkumę, liść laurowy i gałązkę tymianku<br />
<span class="color1"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""></strong></span> - teraz dodaję rozdrobnione warzywa i soczewicę<br />
<span class="color4"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/M.png" alt=""></strong></span> - a na koniec ziele angielskie i pieprz.</p>
<p style="text-align: justify;">
Całość gotuję pół godziny. Wyjmuję całe przyprawy, miksuję - zupa nadal jest dobrze ciepła.<br />
<br />
<span class="color6"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/O.png" alt=""></strong></span> - doprawiam świeżym tymiankiem<br />
<span class="color1"><strong><img class="symbol" src="/img/symbole/Z.png" alt=""></strong></span> - miodem. Dolewam ciepły bulion warzywny.<br />
<a class="tooltip" title="Rozgrzewająca zupa dyniowo-soczewicowa gotowania wg 5 przemian" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/przepisy/dyniowa.jpg"><img alt="Rozgrzewająca zupa dyniowo-soczewicowa gotowania wg 5 przemian" class="img-right" src="/thumbs/d/dyniowa_jpg_624a47c3ce592e84c2a02edfba9b7d0d.jpg" style="width: 370px; height: 278px;" /></a><br />
Zupa jest gotowa do jedzenia. Z pełnoziarnistymi grzankami stanowi wartościowy posiłek. Idealnie sprawdza się jako ogrzewające danie zabrane do pracy lub szkoły.<br />
<br />
Jeżeli jesteś osobą o ciepłej konstytucji, np. typ <em>Gorąca i Wilgoci</em> zmniejsz ilość ciepłych przypraw, dodaj trochę szałwii i sporo posiekanej świeżej rukoli.<br />
Smak gorzki odprowadza wilgoć i usuwa gorąco.</p>
]]></description>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2013 18:18:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Dynia</title>
<link>https://blog.tmch.pl/dynia,4?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/4?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/dynia2.jpg"><img alt="" class="img-left" src="/thumbs/d/dynia2_jpg_a8adb8c423eea594af026646a95dc1e0.jpg" style="width: 300px; height: 450px;" /></a>Dynia jest &#39;zdrowa&#39;, to powszechnie znana prawda. Patrząc na nią z punktu widzenia wiedzy zachodniej dynia ma sporo karotenu, witaminy z grupy B, zawiera dobroczynny dla jelit błonnik, szereg mikroelementów, a dodatkowo jest niskokaloryczna.</p>
<p style="text-align: justify;">
<strong>Dietetyka chińska postrzega ją jako warzywo należące do Przemiany Ziemi o termice neutralnej. Pomiędzy niektórymi odmianami są małe wahania termiczne, olbrzymia jest nieco chłodniejsza, hokkaido cieplejsza.</strong></p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: justify;">
Dynię możemy przygotować na różne sposoby, pieczona lub w postaci zupy z ciepłymi, aromatycznymi przyprawami będzie wzmacniać nasze Centrum czyli Śledzionę i Żołądek. To wspaniałe warzywo odżywi nasze Qi, wesprze odbudowę krwi, a także wzmocni Jin Ye, czyli wewnętrzne płyny.</p>
<p style="text-align: justify;">
Jeśli dynię przygotujemy na sposób yin czyli gotowaną chłodnymi warzywami i doprawioną takimiż ziołami, wtedy będzie miała działanie wyraźnie odświeżające, usuwające gorąco z naszego wnętrza z silniejszym nastawieniem na nawilżenie wnętrza. Tego typu dania będą dobre dla osób z gorącym żołądkiem, bardzo ruchliwych, pobudliwych, mających nienaturalnie czerwone usta.</p>
<p style="text-align: justify;">
Jeżeli należymy do grupy bladoustych, mamy skłonność do zastojów pokarmowych, odczucia przepełnienia pod zebrami warto abyśmy przyprawili dynię na sposób nieco cieplejszy używając czarnej gorczycy, świeżego imbiru, kuminu. Jednak pamiętajmy, że nawet mając dosyć chłodną konstytucję nie możemy przesadzać z ogrzewającymi posiłkami, wzmacnianie aspektów yang w organizmie musi zachodzić harmonijnie czyli powoli i przez dłuższy czas. Duży ogień (gorące pożywienie) szybko spala substancję (krew, wewnętrzne płyny, yin), niewielki płomień przyjemnie grzeje przez długi czas.</p>
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/dynia.jpg"><img alt="" class="img-right" src="/thumbs/d/dynia_jpg_0d09da797903f58462111df1cc9d1265.jpg" style="width: 300px; height: 280px;" /></a>Pestki dyni, to nasza europejska przekąska ale jednocześnie cenny lek w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej. Nan Gua Zi, bo taką nazwę noszą pestki dyni w ziołolecznictwie chińskim, wraz z innymi ziołami jest świetnym środkiem przeciw pasożytniczym. Ich smak jest słodki, lekko gorzki, a termika neutralna. Oprócz zdolności wydalania pasożytów (tasiemce, obleńce, przywry) i łagodzenia bólu związanego z nimi, pestki dyni poprawiają metabolizm płynów. Zalecany dla kobiet po porodzie w celu pobudzenia laktacji i uwolnienia zastałych płynów w postaci obrzęków stóp i dłoni.<br />
Biorąc pod uwagę powyższe właściwości pestek dyni, oczywistym staje się wykorzystywanie ich w profilaktyce zdrowia prostaty u mężczyzn.</p>
]]></description>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2013 17:16:16 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Przedwiośnie - czas przejściowy - DOJO</title>
<link>https://blog.tmch.pl/przedwiosnie-czas-przejsciowy-dojo,2?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/2?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: justify;">
<strong>Początki mojego bloga zbiegły się z przedwiośniem, czasem w którym stary cykl pozostaje za nami, a w nas i wokół nas klaruje się właśnie nowa jakość.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
Z powodu zmian klimatycznych, które są związane z przechodzeniem jednej pory roku w drugą nasz organizm jest narażony na niestabilność. W tradycji chińskiej okres pomiędzy poszczególnymi porami roku nazywa się dojo (centrum).&nbsp; W czasie dojo króluje przemiana Ziemi, to chwile spokojnego przechodzenia z jednej pory roku w drugą. Pora Środka, to dobry czas dla wzmacniania organów i funkcji przynależących do tego elementu czyli Śledziony i Żołądka, a co za tym idzie funkcji transportu i transformacji.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: justify;">
Możemy przy tej okazji pomyśleć o żywności, która posiada naturalny smak słodki o odcieniach żółtego i aromatycznych (ale nie ostrych) przyprawach. Wskazane będą potrawy ze zbóż, szczególnie kaszy jaglanej, słodkich warzyw i strączków itp. Osoby jedzące mięso powinny w tym czasie ograniczyć je do gotowanej wołowiny, korzystnie byłoby zrobić sobie kilkudniową dietę zbożowo-warzywną. Wegetarianie podczas dojo powinni swoje posiłki koncentrować wokół kaszy jaglanej (osoby ze skłonnością do wewnętrznej wilgoci niech podprażają wszystkie zboża), całkowicie wyeliminować mleko i jego przetwory. Dania niech będą okraszone naturalnymi, tłoczonymi na zimno olejami oraz ghee (klarowane masło) i doprawione pachnącymi ziołami. Należy unikać wszelkich skrajności również smaku skrajnie słodkiego, bowiem powoduje on wilgoć, której mamy w nadmiarze w porach dojo. Oczywiście są to pobieżne, ogólne informacje, które należy dopasować do własnej konstytucji i stylu życia.</p>
<p style="text-align: justify;">
Pory roku w kalendarzu chińskim różnią się od tych przyjętych w zachodnim astronomicznym podziale roku. Przesilenie wiosenne i jesienne, to odpowiednio półmetek wiosny i jesieni w kalendarzu chińskim. Wg niego pory roku mają po ok 73 dni, a oddziela je rzeczony ok. 18 dniowy czas dojo.</p>
<p style="text-align: justify;">
<img alt="" src="/files/page/pory-roku.png" style="margin-left: 50px; margin-right: 50px;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
Wiosenne dojo jest szczególne, bowiem jest związane z nowym cyklem astrologicznym. W tym czasie rozpoczyna się chiński Nowy Rok (w obecnym roku znak wodnego węża).</p>
<p style="text-align: justify;">
W przyrodzie, podczas dojo energia przyjmuje ruch zwrotny. Teraz kiedy mamy za sobą Zimę czyli Wielkie Yin (spokój, esencjonalizacja mądrości i sił wewnętrznych) nadszedł czas zmiany kierunku energii, po obecnym dojo przyjdzie Wiosna, czyli Małe Yin. Teraz wraz z przyrodą zaczynamy się budzić z zimowego snu.</p>
<p style="text-align: justify;">
Wiedza o czasie przejściowym między porami roku, a także o jakościach każdej z nich daje nam możliwość delikatnego przygotowania się do danego sezonu i w ten sposób zapobiec wpływom wywołującym choroby każdej z pór roku czyli: wiosną - Wiatru, latem - Gorąca, jesienią - Suchości, zimą - Zimna.</p>
<p style="text-align: justify;">
Wkrótce napiszę więcej o porach roku w tym i o nadchodzącej wiośnie.</p>
]]></description>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 20:25:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
<title>Początek</title>
<link>https://blog.tmch.pl/poczatek,1?ref=rss</link>
<guid>https://blog.tmch.pl/1?ref=rss</guid>
<description><![CDATA[
<p style="text-align: justify;">
<a class="tooltip" title="Jeden z moich wewnetrznych wizerunków ;)" data-tip-class="post" data-fancybox-group="1" href="/files/page/20080311-182703~Ma-Kou-Carrying-Medicinal-Plants-from-a-Work-by-Fathe.jpg"><img alt="Jeden z moich wewnetrznych wizerunków ;)" class="img-left" src="/thumbs/2/20080311-182703~Ma-Kou-Carrying-Medicinal-Plants-from-a-Work-by-Fathe_jpg_6420de00f576991b2eea9b95fd5f1196.jpg" style="width: 200px; height: 290px;" /></a><strong>Dzień dobry wszystkim :)</strong><br />
Pierwszy post na pierwszym w życiu blogu jest nieco tremujący, mimo, że piszę go zaciszu własnego gabinetu.<br />
Po wielu oporach skutkujacych konkluzją &#39;czy potrafię konsekwentnie tworzyć rzeczywiście przydatny blog?&#39; zdecydowałam się na przedwiośniu na to przedsięwzięcie. Będę dzieliła się z Wami drobnymi wskazówkami z zakresu Tradycyjnej Medycyny Chińskiej w szczególności z dietetyki wg 5 przemian.</p>
<div style="page-break-after: always;">
<span style="display: none;">&nbsp;</span></div>
<p style="text-align: justify;">
Zawodowo jestem terapeutką TMCh w związku z tym trafiają do mnie ludzie, którzy potrzebują zmienić swoją dietę w sposób diametralny. Oczywiście polecam im książki, daję ogólne wskazówki żywieniowe, jednak część osób domaga się polecanych przeze mnie przepisów. Zamiast jak do tej pory wysyłać je droga mailową, będą umieszczane tutaj. Postaram się aby każde danie było okraszone krótkimi informacjami na temat jego termiki i ogólnego sposobu działania na organizm w zakresie dietetyki chińskiej.<br />
Ponieważ sama nie jem mięsa, to siłą rzeczy będę się dzieliła przepisami wegetariańskimi. Chcę tu zaznaczyć, że dietetyka chińska nie wyklucza spożywania mięsa, uważa je za cenny, bardzo odżywczy pokarm, jednak zaleca spożywanie go w bardzo umiarkowanych ilościach. Jeśli będzie taka potrzeba odniosę się szczegółowo do konkretnych rodzajów mięsa i stosowania go w diecie.<br />
Zapraszam do komentowania, zadawania pytań i proponowania tematów. W miarę moich możliwości postaram się odpowiedzieć na wszystkie posty i e-maile.<br />
&nbsp;</p>
]]></description>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 20:24:00 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>